Ostatnie tygodnie pokazują istnienie potężnych grup wpływu usiłujących ukraść urząd prezydenta w Polsce. Wybory wyników oficjalnie ogłoszone przez Państwową Komisję Wyborczą potwierdziły wynik przewidywany przez late polls. Orzeczenie PKW o wyborze na prezydenta zostało wręczone prezydentowi elektowi. Od przedstawicieli wielu państw prezydent elekt odebrał gratulacje. Karol Nawrocki odbył już wiele rozmów z rządami innych państw, jak choćby z prezydentem USA.
Mimo to premier RP nawołuje do przewrotu i nie uznania prezydentury Karola Nawrockiego.
Sytuacja ta pokazuje, że prezydenta elekta należy chronić jak źrenicy. Ludzie odpowiedzialni za jego bezpieczeństwo musza pamiętać o 10 kwietnia 2010. Wydawałoby się, że o tej tragicznej dacie nie trzeba nikomu przypominać, a jednak, wielu już zapominało, że po koszmarze w Smoleńsku, Prezydent Duda, niedługo po zaprzysiężeniu, miał bardzo niebezpieczny wypadek na autostradzie, zdarzenie jakie cudem nie zakonczylo się katastrofą.
Jakoś tak dziwnie się składa, że nieszczęśliwe wypadki przydarzają się politykom prawicowym. Prezydent Trump przeżył w sposób zaiste cudowny zamach na swoje życie w lipcu 2024 roku. Jak zresztą łatwo można sprowadzić, słynna strzelanina, w której Trumpa postrzelono w ucho, to nie jedyny zamach na tego polityka w ostatnich 12 miesiącach. Jeżeli więc pewni ludzie próbowali uśmiercić prezydenta największego mocarstwa, tym bardziej mogą o to zabiegać, w przypadku kraju o słabszych służbach specjalnych, jeżeli ów polityk z Trumpem sympatyzuje.
Pewien znajomy przestrzegał mnie, że nie zdziwi się, gdyby w wypadku zwycięstwa Karola Nawrockiego doszło do “trzeciej tury”. Należy mieć nadzieje, że po Smoleńsku i autostradzie A1 odpowiedni ludzie zadbają o życie prezydenta elekta i ‘trzecia tura” nie odbędzie się.
Szkoda było by zmarnować zwycięstwo zjednoczonej prawicy, dzięki której wygrał szanujący polskie tradycje Karol Nawrocki.
A właśnie dzięki zjednoczeniu prawicy te wybory wygrał. Oczywiście każdy sukces ma wielu ojców i przez ostatnie dni dużo czytało się o wszystkich, którym Karol Nawrocki zawdzięcza swa elekcje. Niewątpliwie wielu wybitnych ludzi nad tym sukcesem pracowało. To, czego komentatorzy wydają się nie zauważać, to fakt zjednoczenia się polityków prawicy w okól Karola Nawrockiego. Nie tylko Batman i Zorro udzielili mu poparcia, ale przede wszystkim politycy Konfederacji, ale także mniejsi kandydaci. Do prezydentury wyniosło Nawrockiego #ByleNieTrzaskowski.
W efekcie, 1 czerwca 2025 roku byliśmy świadkami od wieków nieoglądanego polskiego pospolitego ruszenia, które w XXI wieku o dziwo okazało się równie skuteczne jak bywało to z końcem epoki Odrodzenia. To zjednoczenie się polskich patriotów jest swego rodzaju cudem jakiego nie spodziewałem się być świadkiem w roku 2025.
Strzeżmy zatem Karola Nawrockiego jak źrenicy oka.

