Czy oddałeś dziś hołd Covidowi? Czy założyłeś maskę, zdezynfekowałeś dłonie i zrezygnowałeś z modlitwy w chrześcijańskim kościele? W jaki jeszcze inny sposób czciłeś dziś Covida?

Wprowadzenie pandemicznej histerii wokół bożka Covida nie byłoby możliwe w świecie chrześcijańskim. A więc rzeczywistości, w jakiej człowiek kieruje się głównie miłością do drugiej osoby i gotowy jest do poświęceń, znoszenia cierpienia i narażenia się na utratę zdrowia lub śmierć.

Żyjemy jednak w pogańskiej cywilizacji post-chrześcijańskiej. Wyeliminowanie z naszych wartości moralnych fundamentów chrześcijaństwa, a co za tym idzie zachowań ludzkich kierowanych ku pomocy innym, doprowadziło do postaw narcystycznych. Objawiają się one przede wszystkim skrajną, i często nieuzasadnioną obawą o własne zdrowie i życie. Współcześni ludzie, zwłaszcza bogatych społeczeństw zachodnich, cierpią na ciężki przypadek hipochondrii.

Nieustanne mycie rąk, przedmiotów i dezynfekowanie świata wokół siebie, praktykowane było wśród zachodnich społeczeństw z rosnącym pietyzmem już kilka dekad przed wystąpieniem koronawirusa.

W minionym roku te hipochondryczne zachowania zostały usankcjonowane przez ludzi trzymających władzę na świecie. Usankcjonowano nieustanne dezynfekcje i mycie rąk, zakaz zbliżania się do innych osób i podawania rąk.  Początkowe zamykanie przestrzeni publicznej, w tym kościołów, szybko przerodziło się w drastyczne formy izolowania ludzi od siebie nawzajem.  A przecież nie koniec na tym.

Nakazano wszystkim (!) zmienić swój wygląd poprzez noszenie masek. Zmienianie swojego wyglądu w celu uwielbienia pogańskiego bożka było częstą praktyką wśród pogańskich plemion.  Poganie malowali swoje twarze podczas rytuałów religijnych. Aby czcić Covida nakazano zmienić ludziom XXI wieku swój wygląd zewnętrzny. 

Te wszystkie pogańskie rytuały na niewiele się jednak zdały. Covid, jak każdy pogański bóg jest mściwy i okrutny, zabija swoich najbardziej wiernych wyznawców.  Przede wszystkim, jak na pogańskiego bożka przystało, wymaga nieustannej krwawej ofiary z ludzi. Kowidzianie myjący ręce i noszący maski, rzadko wychodzący z domu zabijani są przez Covida.

Wyznawcy Covida tracą życie zupełnie jak wdowy pogańskich wojowników spalane na stosie razem z ciałem zabitego w walce męża. Covidowe rytuały rzeczywiście i nie przez przypadek przypominają cześć oddawaną przez pogańskich Słowian starym dębom.

Pogańskimi obrządkami skutecznie eliminowane są podstawowe wartości chrześcijańskie jak choćby poszanowanie ciała zmarłej osoby, odwiedzanie ludzi chorych, a przede wszystkim niesienie pomocy potrzebującym.  Najbardziej chrześcijański gest jakim jest podanie dłoni drugiej osobie, stanowi nie tylko przejaw szacunku (odmówienie uścisku ręki jeszcze rok temu uchodziło za przejaw wrogości), ale przede wszystkim jest symbolem pomocy bliźniemu. Nie przez przypadek, „wyciągnąć do kogoś rękę” znaczy tyle co pomóc tej osobie.
 
Tego na wskroś chrześcijańskiego gestu zabroniono by oddać cześć Covidowi, bożkowi niszczącemu wiarę w Chrystusa i Jego przykazania.  Przecież wiara w zbawienie i troska o kształt wiecznego życie jakie stanie się udziałem każdego po śmierci, stanowi fundament chrześcijaństwa. Zatem, dla chrześcijanina przedłużenie życia i ratowanie się od śmierci za wszelką cenę nie powinno być priorytetem.  Nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich.

A jednak, dla większości osób uważających się za chrześcijan, najważniejszym celem, jak dowiedzieliśmy się w ciągu ostatniego roku, stało się uchronienie się od śmierci, za wszelką cenę. Zaś ludzi przeciwnych obrządkom Covida, uważa się nie tylko za nieodpowiedzialnych, ale wręcz zagrażającym zdrowi i życiu innych. 

Przejawy zdrowego rozsądku niszczone są wyśmiewaniem osób wyrażających wątpliwości co do rozmiarów pandemii i skuteczności szczepionki. Wyzywa się ich od idiotów i porównuje do wyznawców płaskiej ziemi.

Z powodu przymusu hołubienia Covida wywołano wśród ludzi wzajemną agresję lub w najlepszym przypadku nieufność do drugiej osoby, niszcząc tym samym poczucie chrześcijańskiej wspólnoty.

I tak oto zachodnia cywilizacja zatoczyła koło i powróciła do punktu wyjścia – hołubienia pogańskiego bożka Covida, równie okrutnego jak pogański Perun i Światowid.

Subscribe
Notify of
guest
1 Comment
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Pixel
Pixel
3 months ago

A ja lubię Światowida, mimo że nie lubię Covida.